Chcecie wiedzieć jak tarnowscy rowerzyści świętują nadejście Nowego Roku?
Nie w łózkach, nie na SORach, nie łykając końskie dawki środków na kaca!
Lecz przygodą, wysiłkiem i na świeżym powietrzu.
więc
tradycyjnie już zapraszam na naszego klubowego bloga.