piątek, 22 listopada 2019

Lewą stroną drogi

Nie, nie obawiajcie się, nie dryfuję w kierunku Zandberga! Po prostu bardzo koniecznie chciałem poznać tę stronę DK94. Wprawdzie jeżdżę tamtędy często, ostatnio codziennie, ale samochód to narzędzie turystyki a nie krajoznawstwa. Natomiast rower pozwala pokonać trasę w sensownym czasie, a jednocześnie zatrzymać się przy każdym jednym interesującym miejscu.  Dlatego pojechałem rowerem. 

Założenie było proste, trzymam się lewej strony,jeśli się da to drogami technicznymi lub chodnikami, a w razie ich braku poboczem "pod prąd" z nastawieniem na awanturę z policją gdyby mieli coś przeciw... nie mieli, albo ich nie było.

Start w zasadzie... od początku. bo z samej Bramy Krakowskiej (odkopanej w reliktach, podczas niedawnego remontu, ale zasypanej bez żadnego zaznaczenia w terenie - trochę głupio). Koniec, w samym centrum Brzeska. 

A po drodze masa ciekawostek. Zobaczcie!



Zobacz trasę w Traseo

Jak widać trasa na zasadzie "prosta łamana" (tak wiem! Z geometrii zdawałem maturę i wiem że nie ma "prostej łamanej", ani "większej połowy"... ale są skróty myślowe...).

Wszystko było by ok. gdyby nie upierdliwy, silny i niski wiatr. Naprawdę umęczył, a co gorsza gdy wracałem (będzie w następnym poście) zdążył się obrócić. Nie wiele, bo z południowo zachodniego, na południowo wschodni, lecz na tyle wyraźnie by wywołać zmęczenie w nogach. ale dość narzekania, pora na opis:

ZGŁOBICE

 Ostatni rzut oka na Tarnów

 Zajazd restauracja Dunajec. Nie moje klimaty, podobno straszy tam widmo PRLu ;)

 Dunajec - rzeka - W tym obniżaniu terenu między Panieńską Góra z prawej, a Dąbrówką Szczepanowską z lewej, widać było Tatry - na zdjęciu mniej je widać, niestety. 

WOJNICZ

 Cmentarz w Wojniczu

 Figura maryjna - wprawdzie jest, jak i następny kościół po prawej stronie drogi - ale to stara droga, dziś już uwolniona z ruchu tranzytowego, przez obwodnicę, więc uznałem ze warto pokazać. 

 Kościół św Leonarda
Dacie wiarę że za czasów św. Kingi był to kościół... portowy?


 Takie detale już tylko w Wojniczu! 
A propos jeśli Wojnicz kojarzy wam się z manuskryptem Vojnicha to... Dobrze Wam się kojarzy. Korzenie tego żydowskiego handlarza starymi książkami, pochodzą własnie stąd. Note bene moje także - ale to raczej przypadek lub szyderstwo losu, niż związek przyczynowo skutkowy (choć diabli tam pra, pra babcię wiedzą ;) )  

SUFCZYN

 Kotlinka Tarnowsko-Sandomierska

 Figura maryjna - bogato płaskorzeżbiony cokół. Całość dość silnie jeszcze "pachnie" barokiem, choć powstawało już w czasach neogotyku.  

 Klimaty z Mad Maxa lub Stalkera - czyli Post Apo w pełnej krasie - opuszczona stacja benzynowa Bliska. 

DĘBNO

 Maryja Królowa Polski - kolejna figura przydrożna. Tu już trzyma klimat - neogotyk w pełnej krasie 

JASTEW

 Szkoda rodziny, ale... Gdyby jechali wolniej pewnie by przeżyli...

JADOWNIKI

 Kapliczka z Chrystusem - na bokach cokołu św Jan Ewangelista i św Anna - czysty neogotyk.

WOJNICZ
 Kiedyś był cmentarz, teraz jest parking. Żydów może to oburzać, ale prawda jest taka że stare chrześcijańskie cmentarze, też nader często stają się parkingami. Nie pochwalam tego, ale wyciąganie faktu zrobienia w miejscu nie istniejącego od setek lat cmentarza parkingu lub skwerku, jako dowodu na polski antysemityzm - to podłość! 

 Kościół św. Jakuba

 Brzeski Rynek i secesyjna, (lekko eklektyczna?) kamieniczka. 


I tyle. Dotarłem na miejsce. Pozbyłem się "bóla". Potem czekała na mnie jeszcze jazda z powrotem - ale prosto do pracy, więc z perspektywą wypoczynku. Oczywiście bóla pozbyłem się połowicznie, bo wszak jeszcze prawa strona została! 

  

35 komentarzy:

  1. A to bardzo ładną trasę miałeś. Tyle ciekawych zabytków po drodze. Ten kościół portowy mnie zastanowił.

    Pozdrawiam serdecznie Macieja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, historia i krajoznawstwo nie przestają zaskakiwać. pół tysiąca lat temu Dunajec płynął bardzo blisko Wojnicza, a św. Kinga nadała miastu przywilej, zwolnienia z cła towarów sprowadzanych z Węgier droga rzeczną, czyli Dunajcem. Tu był przeładunek i transport np. do Krakowa już drogą lądową.

      Usuń
  2. Podziwiam Cię i doceniam zarazem. Tak trzymać !

    OdpowiedzUsuń
  3. Detale w Wojniczu i kościół Leonarda przecudne. Figury przydrożne na tej trasie są wyjątkowo piękne. Troszeczkę zazdroszczę, że miałeś je na wyciągnięcie ręki. Pomimo obwodnicy ruch jest tam spory.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie na wyciągnięcie ręki, bo schodziłem z roweru i mogłem ich dotykać - piękny ciepły piaskowiec.

      Usuń
  4. Dzięki Tobie to zdobywamy wiedzę o naszej ojczyźnie.
    Przy takiej niesprzyjającej pogodzie, nie odpuszczasz,
    Życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taka niesprzyjająca... w śnieżycy bym się nie wybrał;)

      Usuń
  5. Ciekawie to opisałeś i ładnie okazałeś zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo interesująca ta Twoja "lewostronna" wycieczka.
    Dowiedziałam sie wielu ciekawych rzeczy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak łatwo się domyślić będzie i prawostronna ;)

      Usuń
  7. Ileż to razy przejeżdżałam i przejeżdżam przez Wojnicz, jadąc do rodzinnego miasta. Zawsze spoglądam na kościół Leonarda, jest naprawdę piękny. W ogóle korci mnie, by kiedyś objechać cały szlak architektury drewnianej. O wypadku z dzikami można chyba napisać: mieli strasznego pecha. Dziki by przeżyli, ale wywaliło ich na drugi pas prosto pod tira. Kolejna ludzka tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto ten szlak objechać - w razie czego w okolicach Tarnowa możesz liczyć na mnie. Mamy spichlerz, dwa kościoły drewniane - kolejne dwa w zasięgu dwu godzinnego spaceru, Albo samochodem za kilkanaście minut...

      Usuń
  8. Bardzo udana wyprawa, ale ten kościół portowy trochę mnie zaskoczył. Piękny widok na Dunajec. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też jak o tym pierwszy raz przeczytałem, szukałem w terenie pozostałości po rzece, ale nie widać nic, dopiero na mapach lidarowych jest coś co może być dawnym korytem. W końcu minęło pół tysiąclecia a teren był intensywnie wykorzystywany.

      Usuń
  9. Witaj Macieju.
    Ciekawa trasa i wspaniałe zdjęcia.
    Uwielbiam takie figurki i małe kościoły.
    Najpewniej nie będę w tych stronach, a szkoda.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał
    PS. To właśnie dzięki blogom i blogerom z pasją poznajemy nasz kraj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zarzekaj się, ale faktycznie kapliczki wielce urodziwe.

      Usuń
  10. Im więcej pokazujesz okolic Tarnowa, tym mam mocniejszą ochotę, by to zobaczyć na żywo. Wszystkiego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest co zwiedzać, nie jest to Kraków, ale na kilka dni włóczęgi wystarczy.

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia i zarazem dużo ciekawych informacji, które poznałam dzięki Twojemu wpisowi. BTW też bym chciała kiedyś taką stację benzynową zobaczyć czy inne opuszczone miejsce, które przywodzi na myśl postapokaliptyczne klimaty. Pewnie dlatego, iż lubię tego typu filmy, książki i gry. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klimaty Urbrexu Cie kręcą, czy jednak bardziej PostApo? Takich miejsc jest niemało, okolice Tarnowa znam więc mogę być stalkerem przewodnikiem, gdzie indziej sam potrzebował bym kogoś kto zna teren, ale przygoda jest wyśmienita.

      Usuń
    2. Bardziej o postapo myślałam, aczkolwiek ciekawa też wydaje się np. perspektywa zobaczenia takiego opuszczonego miejsca, o którym krążyłyby plotki, że jest nawiedzone. :)

      Usuń
    3. A to forty w Przemyślu - dwóch żołnierzy rosyjskich zostało tam zasypanych. mieli cały magazyn więc przeżyli wiele miesięcy... aż do szaleństwa - podobno czuć to szaleństwo w korytarzach i kazamatach.

      Jest też opuszczony szpital psychiatryczny gdzieś na pomorzu - ale nie pamiętam dokładnej lokacji.

      Usuń
  12. Ciekawe miejsca. Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich przesyła Krysia

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam te twoje wędrówki i mobilizują mnie one do ruszenia tyłka z domu i pojeżdżenia po moich okolicach :-) Zaintrygował mnie ten kościół św. Leonarda, lubię kościoły drewniane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak Ty mobilizujesz mnie. To chyba bardzo pozytywne.

      Usuń
  14. Rower spakoealam juz do piwnicy. Za zimno mi bylo jezdzic.

    A co do wpisu. Jak zwykle wsoaniale ogladalo sie zdjecia i milo bylo povzytac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie sezon trwa cały rok. Zmarznąć zawsze przyjemnie, jak człowiek ma ciało rozgrzane kręceniem ;) Ale oczywiście to przyjemność dla mnie, bo ja w ogóle neandertalczyk jestem i po prostu lubię marznąć ;)

      Usuń
  15. Przepiękne kapliczki figuralne, dla mnie tym bardziej, że to żywy kamień, nie spaćkany kolorowymi farbami emulsyjnymi; detale przy starych drzwiach w Wojniczu od razu przygarnęłabym, majstersztyk dawnego kowalstwa; to prawda, potrzebujemy coraz więcej przestrzeni życiowej, zagarniamy nawet miejsca pochówku, choć zmarłym należy się szacunek, też nie pochwalam tego; mam nadzieję, że kości ludzkie ekshumowano w jakieś godne miejsce; źle się czuję, kiedy chodzimy po starych cmentarzach i mam świadomość istnienia mogił pod stopami; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, mogło być tak jak w Tarnowie gdy budowano podziemne przejście na Mickiewicza że znajdywano już tylko cienie po dawnych pochówkach żydowskich, bo ciała uległy całkowitemu rozkładowi, ale mogło być też inaczej. Brzeska dopiero się uczę.

      Usuń
  16. Ta lewa strona drogi zasugerowała mi, że będzie jakiś wpis angielski ze względu na ruch lewostronny. Ale nie żałuję - pokazałeś bardzo ciekawe okolice i jak u Kaczmarka "nie angielskie, nie kreolskie, ale nasze, nasze polskie". Relacje z prawej strony drogi tez chętnie przeczytam i obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Wpierw będzie powrót przez "serwisówki".

      Usuń