środa, 1 września 2021

Si - DPSP - Ś - MO

Kto zgadnie co ten tytuł znaczy? Znaczy bez przeglądania posta, bo wtedy się domyśli, co miałem na myśli ;)

Dzień drugi wycieczki z PTT Tarnów. Spaliśmy w Chotażu - świetna lokacja, zaledwie trzy kilometry od Kir, a tanio i z wyżerką, czekała na nas obiadokolacja, a rankiem przed wyjściem na szlak, śniadanko wielce zacne, a to wszystko za kilka dych od głowy, jak na warunki podhalańsko/rozbójnicze - wręcz za darmo.

Rankiem pakujemy się w busa i jedziemy na drugą stronę Tatr, czyli do Palenicy Białczańskiej. A stamtąd już piechotą pod Siklawę. Ale zobaczcie sobie sami na mapce:


na moje oko fajna trasa.

A teraz pora na zdjęcia:


O widzicie... odpowiednio duża liczba klątw na magików od skrypty Googla + wstawianie zdjęć w małych porcjach i da się chronologicznie to zrobić

Czekam na Anię, nie chcę iść pod Siklawę bez Niej, a wysforowałem się na kilkanaście minut do przodu, nie mogąc znieść marszu w tłumku osób, dla których nawet Droga pod Reglami była by wyzwaniem... Ania jest bardziej wyrozumiała...


Siklawa

Nie zna gór prawie, kto nie moczył nóg w Siklawie. Tu oczywiście dla zgrywy, ale serio pisząc, to mój osobisty patent, gdy bolą stopy a iść trzeba. pomaga kilkuminutowe moczenie ich w zimnym górskim potoku. Stopy klęsną i przestają uwierać, działa!
. 



Aneczka pokazuje którędy będziemy wracać... Tak ma rację - wracamy przez Świstówkę.

Uwaga - kaucja za te kufelki to 10 zeta od sztuki!!!




Tak macie rację - cieszą nas te kufle z zawartością niczym małe psiaki łapanie pcheł...



A to już jeden z punktów widokowych na Świstówce... Mówcie co chcecie, ale mi się nie nudzą.

Czy tam nie jest pięknie?!

Kocham te widoki ze Świstówki, jedne z moich najukochńszych widoków w Tatrach

Tak Aniu, masz rację to już Morskie Oko, i koncha Czarnego Stawu pod Rysami

A potem zejście do parkingu, kilka minut czekania na busa i powrót. Zmęczenie bierze górę i przysypiamy praktycznie wszyscy.


Czy już rozpoznajecie tajemniczy szyfr?
Śiklawa - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Świstówka - Morskie Oko

Liźnięcie Czerwonych Wierchów

 

Zobacz trasę w Traseo
Nie jest fajnie, zapóźnienie sięga już wielu miesięcy, i mnóstwa wyjazdów - ale jakoś postaram się nadrobić.

Dziś zdjęcia z wypadu w Tatry.
Zabieramy się z PTT oddział Tarnów. Ania przyjeżdża z Krzysztofem z Mielca, ja z domu, a reszta to już wspaniała turystyczna przygoda.

Zobaczcie sami. oczywiście nie mam pojęcia jak wujo Gugiel łaskawie zdjęcia wstawi...

I oczywiście wstawił w odwrotnej kolejności... idiota!

skała Piecyk




Krzesanica zasługuje na swą nazwę! 






















Na hali Ornak, ciut nam się pomieszało i poszliśmy zamiast na Czerwone Wierchy w kierunku na... Chochołowską! Brawo My... za szybkie spostrzeżenie błędu i powrót.





ludziów masa, nie byłe tyle mugoli co w schronisku na Morskim Oku czy na Chochołowskiej, ale sporo - Jednak udało się i focię bez tłumów zrobić i spokojnie posiedzieć. 




Jak widać ludziów nie mało, ale brak tłumów mugoli zawdzięczamy zapewne temu że ranek był deszczowy i wymyło ich ze szlaku. Potem już w drodze powrotnej będziemy ich mijać całe tabuny.  




jakie piękne wywierzysko... aj wślizgnął bym się tam...






A to już koniec, czyli dzięki gjeniusiom z Google początek...